jazda enduro w kolorze niebieskim i czarnym

Stęskniłem się za Miękkim.
Do tej pory, czas tego sezonu dzieliłem pomiędzy budowaniem kondycji na łatwiejszych odcinkach rowerowych dróg, a nawałnicą spraw zawodowych.
Na szczęście z jednym i drugim lekko się już uporałem. To spowodowało, że dorwałem w swe łapska Miękkiego.
Na tapetę wrzuciłem sobie szlak niebieski, łączący Berezów z Suchedniowem.
Temat jest krótki, więc by wydłużyć sobie przyjemność jazdy na rowerze, zaliczyłem z Kielc dojazdówkę

Kliknij na mapę  >>>>>

30.jpg

Zanim dojechałem do punktu startowego niebieskiej krechy, po drodze napotkałem ciekawostkę, której za żadne skarby nie mogłem bezinteresownie ominąć.
Stary młyn i czynne urządzenie piętrzące wodę. Oba dla mnie drogocenne znaleziska.

1

Zacząłem myszkować teren.
Widać było, że o miejsce ktoś dba i chyba delikatnie próbuje się odciąć od ewentualnych ciekawskich.

2

3

4

Młyn strzegą oto takie strachy.

31.jpg

32.jpg

Piszę o tym, bo po raz pierwszy spotkałem się z niechęcią właściciela niezwykle interesującej budowli, do wścibskiego i natrętnego poszukiwacza śladów prostych historii.
Nie mam żalu do tych ludzi, bo i tak wykazali maksimum cierpliwości do mnie.
Po wymianie kulturalnych uszczypliwości, przeprosiłem za najście i pojechałem do Berezowa.

Na początku niebieskiego szlaku nie mogłem znaleźć punktu startowego. Szukałem go, ale bez skutecznie, więc sfotografowałem tablicę PKP.

5

Szybko się okazało, że początek szlaku jest przełożony w inne miejsce.

6

Parę set metrów dalej, wszystko już było w najlepszym porządku.

7

Pierwszą atrakcją szlaku jest okazały dąb szypułkowy – pomnik przyrody.

8

Po chwili jest miejsce upamiętniające świętokrzyskich leśników, poległych w walce o wolność z niemieckim najeźdźcą i pomordowanych w NIEMIECKICH OBOZACH ZAGŁADY.

9

Kilometr dalej powstaje kolejna ciekawostka.

10

11

Muzeum dopiero powstaje i jest jeszcze w „proszku”.

Chwilę podumałem i pojechałem w upragniony las.

12

Na szlaku znajduje się Kamień Michniowski.
jest kilka podobnych miejsc w świętokrzyskim województwie i wszystkie, gdy się je odkrywa, robią wrażenie.

13

14

W tym miejscu ma swój początek (lub koniec) bardzo króciutki czarny szlak, mierzący ok 2 km.

15

Skoro czarna krecha jest taka krótka, to pomyślałem, że pożrę ją sobie jako przystawkę.

16

Na końcu tego czarnego szlaku mieści się kapliczka wybudowana przez żołnierzy Armii Krajowej, za pomoc i serce okazane podczas wojny (1939-1945)

17

W tym miejscu rozpościera się też przepiękny widok na Góry Świętokrzyskie.

18

Z pobliskiego pola zerwałem jeden kłos jęczmienia i zjadłem opasłe, łuszczące się ziarna.
Były jeszcze miękkie i słodkawe w smaku.

19

Czarnym szlakiem, powróciłem do mojej niebieskiej przygody.
Ogólnie Sieradowicki Park Krajobrazowy jest ze wszystkich stron splądrowany przez zrywkowiczów. W zasadzie każda moja relacja ze świętokrzyskich kresek nie zostawia suchej nitki na tych ludziach. Pewnie funkcjonowanie i gospodarka leśna tego potrzebuje, ale to w jaki sposób niszczą ci ludzie szlaki turystyczne, budzi zasłużoną irytację.

20

Niemniej, ich działania sprawiają, że w lasach powstają nowe odcinki dróg, po których są prowadzone kolejne szlaki, zwłaszcza rowerowe.

21

Tuż przed Suchedniowem, natknąłem się na fajną miejscówkę, utworzoną pod okolicznościowe imprezy. To też jedno z wielu miejsc w świętokrzyskim, gdzie można przyjechać z bandą leśnych fascynatów i miło spędzić czas.
Gdy robiłem to zdjęcie, napadło mnie ok. 8 strzyżaków sarnich. To mały, francowaty pasożyt, z którym zetknąłem się po raz pierwszy w życiu. Nie wiem od jak dawna jest w Polsce, ale fakt jest taki, że u nas występuje i chyba ma się dobrze.
Szybko otrzepałem się z tego dziadostwa i pojechałem zakończyć niebieski szlak.

22

Początkowo w Suchedniowie nie mogłem odszukać końca szlaku i trochę kluczyłem po okolicach dworca…

23

ale moja cierpliwość i upór został szybko wynagrodzony.

24

W Suchedniowie zaczyna się kolejna przygoda, tym razem w kolorze czarnym, ale ten kąsek zostawiłem sobie na wrześniowe, jeszcze letnie dni :-)

Na koniec wrzucam najciekawszą kapliczkę, którą spotkałem na tej wyprawie.

25

26

27

28

29

Reklamy