ulotne chwile trzeba łapać

W ramach spisywania wydarzeń, bo przecież niespisane umrą w natłoku zdarzeń, wklejam kilka zdjęć, by upamiętnić ważne chwile… ulotne chwile. To była niedziela, która wydawała się być piękną pod względem pogody i w zasadzie była, gdyby nie fakt, że najmniejszy uczestnik tej całodniowej wyprawy, oberwał solidnym przeziębieniem. Na szczęście, w pamięci zostanie wspólnie spędzony czas, a nie cholerny kaszel, czy ogromny potok płynący z nosa.

50

51

54

53

W ramach łapania ulotnych chwil przyłączyli się Wito i Max.

52

Trasę wklejam niepełną, bo staruszkowi zapomniało się włączyć rejestrator ;-)

https://www.strava.com/activities/265463170/embed/6078427871e67727e4b3954489c0014d21f6da34

55