plan

Dopieszczam Szerszenia po sierpniowej wyprawie. Zanurzony we wspomnieniach na nowo przeżywam tę przygodę.
Teraz już wiem, że podróż z Mongolii do Polski (przez Kazachstan) w moim przypadku jest całkiem możliwa.
Aby tego dokonać droga przede mną jest baaaardzo długa.
Plan nr 1 jest taki, żeby przerzucić motocykl do Ułan Bator, a potem już tylko ok. 12000 km do domu ;-)
Plan nr 2 zakłada przelot do Ułan Bator, a stamtąd stopem do Polski. Plan jest o tyle fajny, że pozwala w każdej chwili przerwać podróż i powrócić do domu samolotem… no… prawie w każdej chwili.
W wersji nr 2 jest też pewien szczegół, który jest dla mnie najpiękniejszy. Żeby się przemieścić, trzeba zbratać się z lokalesami!!!
W tym roku planuję motocyklową wyprawę na ścianę wschodnią Polski, oraz podróż z plecakiem po Sycylii. Obie przygody ukażą mi, który z tych planów jest doskonalszy :-)