red bridge

Tydzień temu spotkała mnie pewna przygoda.

Zadzwonił do mnie Marcin Boruń z propozycją, abym wystąpił w teledysku zespołu Red Bridge – ona woli disco.
Nic wielkiego… miałem zagrać jednego z tysiąca paparazzi. Niemniej, chciałem zobaczyć jak powstają wielkie produkcje od podszewki. Wiem, że nie będę wielkim reżyserem, ale wiedzy nigdy dość.

Pojechałem na plan do hotelu Odyssey. Fajny budynek, usytuowany w najlepszym miejscu w Kielcach.
Po wyjściu z samochodu rzucił się widok dziewcząt i super sprzętu do rejestracji obrazu.
Hmmm… extra hotel, laski, wszędzie kamery Canon Mark II… takie rzeczy nie zdarzają się codziennie ;-)

Gdy pierwsze emocje opadły, Marcin pokrótce naszkicował mi scenariusz teledysku.

… na prośbę Marcina usunąłem opis scenariusza, ponieważ projekt jest w fazie rozwoju i nie byłby on niespodzianką. Niebawem pojawi się w sieci i już z tego miejsca zapraszam na jego projekcję…

No cóż… na słowo musicie mi uwierzyć, że scenariusz jest fajny, dziewczyny fajne, Red Bridge fajny, Marcin Miller fajny, zabawa zajebista.
Skoro już pojechałem tam z aparatem, nie omieszkałem zrobić z niego użytek. Żałuję tylko, że nie mogłem uczestniczyć do końca tej zabawy… zwłaszcza do After Perty na basenie ;-)

20

21

22

22_1

23

24

25

26

27

28

29

30

31

32

33

34

35

36

37

38