borków

W ramach bratania się z odchodzącym kolorem otoczenia, skromną grupką wyjechaliśmy na rowerach w teren.

40

Naszą niewielką przygodę rozpoczęliśmy w Borkowie, a zakończyliśmy w Borkowie ;-)
Trasa była prosta, uwzględniająca możliwości najmłodszego uczestnika (6,5 lat), choć była młodsza zawodniczka, ale jeszcze w roli pasażera.

TRASA >>>>>  http://ridewithgps.com/routes/1816577  <<<<<

Atrakcje to: przednie towarzystwo, ognicho z kiełbachą, młyn wodny – poziomy, stadnina koni, super widoki, ale przede wszystkim – przyroda. Kontakt z nią nie zastąpi żaden komputer, telewizor i cały plastik jaki nam towarzyszy każdego dnia.

41

42

43

44

45

46

47

48

49

50

51

52

W między czasie Daro zadał przedziwne pytanie: po co pojechaliśmy do Jury, jak wokół domu mamy nie wiele gorsze widoki??
– hmmm… no właśnie :-)

Statystyki: 
Czas: cały dzień ;-)

Na koniec dnia, ja i Miko dobiliśmy się posiadówką przy wieczornym ognisku. Być może przy ostatnim w tym roku… choć nie zarzekałbym się znając siebie…

53