grecja – kos

Wreszcie zmontowałem Grecję.
Już przed wyjazdem zastanawiałem się jaką muzę podłożyć do tego filmu.
Przegrzebałem cały internet w poszukiwaniu właściwej.
Typowo grecka muzyka jest połączeniem disco polo z jakąś totalną chałą. Przynajmniej taka wpadała mi w łapy. Po wielu godzinach poszukiwań, porzuciłem myśl podkładania filmu czymś, co ma znamiona Grecji. Wtedy padł wybór na Sigur Rós i nie żałuję. Zawsze chciałem podłożyć film choćby fragmentem ich muzy. Pewnie gdzieś to jeszcze uczynię. Ale nie będę marnował tego cudownego nektaru dla byle filmiku.

Film kręciłem świadomie. Wiedziałem co chcę mieć i w miarę możliwości starłem się zabrać z Grecji to, na co pozwalały pociechy.
Aczkolwiek, dziś sceny kręciłbym troszkę inaczej… Cóż, ewolucja…

Obrazy łapałem w Sony HDR-CX550VE i GoPro Hero, którą sobie niezwykle cenię. GoPro doskonale uzupełnia Sony. Nie ma zbyt wielu możliwości, ale sfilmuje wszystko w sytuacji, w których sony by dawno umarła.

Montaż filmu był dla mnie ponownym przeżyciem minionego lata… a właściwie późnej wiosny.

I jeszcze najważniejsza rzecz. Ten wypad uświadomił nam jak chcemy spędzać wakacje, a zwłaszcza te, w których mamy możliwość poznawania.
Mieliśmy pobyt przy basenie, bo jest tam możliwość nic nie robienia i totalnego luzu. Ale udało nam się wciągnąć kawałek Grecji, a właściwie życia wyspiarskiego. To pokochaliśmy i tak teraz będziemy organizować nasze wyjazdy.
Żałuję tylko dwóch rzeczy: miałem z Miko możliwość spędzenia czasu na wyprawie morskiej połączonej z nurkowaniem i przejechania wyspy na motocyklu. Byłaby to wisienka na torciwe. Nie udało się.
Brak czasu :-(

No dobra… dość nudzenia. Zapraszam na film…

I lineczka dla tych, co mają problem z Internet Explorer i dla tych, co chcieliby obejrzeć wersję HD 
>>> Grecja 05’2011 <<<

Wersja HD jest dla tych co mają szybkie łącze, lub wysokiej klasy cierpliwość :-)