droga – pasja

Pasja…
To coś, czego nie da się wytłumaczyć. Zresztą, nikt kto to jest pasjonatem nie sili się na to.
Na pewno jest chorobą nieuleczalną ;-)

Ktoś stwierdził, że jestem człowiekiem mającym wiele pasji. Heh… Pomylił się.
Ja mam tylko jedną pasję. Jest nią ‚droga’.
Nieważne czym ją pokonuję. Rowerem, nogami, samochodem, łodzią… motocyklem.
Do tego dochodzi fotografia i film.
Wszystko kręci wokół drogi.
Droga zaprowadzi do miejsc, ludzi. Droga uspokaja. Jest przygodą. Jest niewiadomą…

Od niedawna tulę drogę swym motocyklem.
Wiąże się z tym jakaś magia.
Na drodze, kiedy widzę motocyklistę, pozdrawiamy się wzajemnie gestem ręki.
Gdy się gdzieś zatrzymam, prawie zawsze ktoś podchodzi i wypytuje o motocykl, o drogę… I widzę oczy tego człowieka. Tak samo postrzegające jak moje. Rozumiem go, bo jest mi jak brat.

70

Fotka zrobiona na cyplu w Sielpi.