skok – cz. 1

Zmontowałem pierwszą część filmu ‚Skok’.
Jest to dokument o mazurskiej wyprawie, którą odbyłem w sierpniu 2010 wraz z Miko.
Niestety, film ma dopiero 3 minuty :-(
Montowałem to ok. 5 godz. Długo? Pewnie tak. Przecieram kolejny szlak.
W filmie pojawił się lektor. Co prawda w mojej osobie, ale jest :-)
Przez długi czas zastanawiałem się jak to fizycznie zrobić. Próby różnych mikrofonów. Poszukiwanie właściwego oprogramowania itd.
Skończyło się tak, że Sony Vegas dysponuje możliwością dogrania lektora. A najlepszym mikrofonem okazał się ten za 5 zł. Miałem dwa profesjonalne ale jakoś nie umiałem ich wykorzystać… jeszcze.

Co do samego filmu…
Jest krótki. Brak czasu. Ale obiecuję, że kolejny odcinek będzie dłuższy. Zresztą, pierwszy dzień był cholernie pracowity i nie było czasu na kręcenie. Kolejne dni, to już czerpanie wody ze studni radości :-)
Co do lektora. Jest to dla mnie nowość. Nigdy nie zastanawiałem się na tym aspektem w filmie, bo dobrego lektora nie zauważasz. Jest tłem, wypełnieniem.
Użyczając swojego głosu, nie miałem najmniejszego pojęcia jak to się robi. Mistrzynią dla mnie jest Pani Krystyna Czubówna. Świetni lektorzy pracują w Chanel Travel. Teraz oglądając dokumenty na tym kanale, mocniej się skupiam nad dubbingiem. Jakie przerwy stosuje się między zdaniami. Jak bardzo wyciszyć główną ścieżkę dźwiękową w filmie podczas dubbingu, itd.
Kolejny odcinek ‚Skoku’ powinien być lepszy.

Póki co, zapraszam do obejrzenia krótkiej, pierwszej części filmu. Niech to będzie forma zajawki :-)

I lineczka dla tych, co mają problem z Internet Explorer i dla tych, co chcieliby obejrzeć wersję HD 
>>> skok – cz. 1 <<<

Wersja HD jest dla tych co mają szybkie łącze, lub wysokiej klasy cierpliwość :-)

Reklamy