sushi

Od jakiegoś czasu dosyć intensywnie interesuję się kulturą japońską.
Kiedyś, w telewizorze zobaczyłem 80 letnich japończyków, jak wychodzą na lodowisko i grają w hokeja. Szczena mi opadła. Wtedy zadałem sobie pytanie – dlaczego? Co oni mają, robią, że stać ich w tym wieku na taki wyczyn? Czy ma to związek z odżywianiem, spokojem ducha wywołanym medytacją, trybem życia? Z głębokich rozważań wynikło, że wszystko ma wpływ na ich żywotność. Obejrzałem masę filmów o życiu japończyków, o ich kulturze i zakochałem się w tym.
Postanowiłem, przemodelować swoje życie i moich bliskich.
Zacząłem oczywiście od żarcia ;-)
Przez pół roku odmieniłem swoje menu. Miko częściowo przeszedł metamorfozę razem ze mną. Niemniej, jest dzieckiem, więc jego menu ciągle ewoluuje. Ukochana chadza własnymi ścieżkami, ale też skłania się ku japońskiej żywności.

Niedawno zaaranżowałem wieczór kultury japońskiej. Zrobiłem sushi Maki i Nigiri w wersji polskiej. Do popicia chińska herbata zielona w wersji południowoamerykańskiej i sake (napój alkoholowy – wino czerwone w wersji hiszpańskiej).
Kontrastowo, ale miło :-)

103