dębki 2010

Pamiętam jak za czasów komunistycznych wypełniało się w ten sposób kartki:
Pozdrowienia ze słonecznych Dębek. Żarcie jest dobre. Bawimy się przednio. Ta informacja o żarciu była fajna… najważniejsza.

No wreszcie wolne.
Czas biegnie wolniej, lecz nadal konsekwentnie. To boli, ale przywykłem do tego. Planów mam milion, choć główne zajęcia wyznacza Nataszka :-)

Próbuję zrobić film z tegorocznego pobytu. Więc, jak tylko mam trochę czasu, dogrywam kolejne sceny. Przede mną jeszcze kajakowanie, surfowanie i rowerowanie konkretne, bo niekonkretne staram się zaliczać codziennie.

106_1