mijające dni

Nastał okres mijających, kolejnych dni.
Jedyne dobro jakie płynie z tego czasu, to myśli. Jest ich wiele i ciężko z nimi walczyć.
Trochę to przypomina wdrapywanie na wysoki, śliski brzeg. Póki jestem w wodzie nie tracę sił, unoszę się bezwiednie, prowadzony przez los. Lecz kiedy chcę coś zmienić, możliwe że bez zastanowienia, zaczyna się ból.

Chwilami odczuwam, że się wypalam… na szczęście się nie poddaję :-)

Wreszcie zamknąłem w swoje głowie pomysł na film. Miałem kilka nierozwiązanych scen. Doskwierał mi brak pomysłu na ukazanie alternatywnych dróg.
Do września, jak Bóg da, chcę przelać myśli na papier w formie scenariusza.
Po tym okresie zaczną się zdjęcia.
Marcin Boruń zgodził się za mną zrobić ten projekt. Pomyślałem o nim, bo jesteśmy podobni, choć każdy z nas ma inne spojrzenie na obraz. Sam zresztą nie udźwignę tematu.

Film będzie trwał do 8 min.
Potrzebna będzie młoda dziewczyna (18-22 lata) lub młodo wyglądająca. Musi posiadać talent aktorski. Film nie będzie niemy, nie będzie w nim też tekstu. Przekaz treści odbędzie się za pomocą obrazu i dźwięku. Toteż, dziewczyna musi mieć umiejętność przekazania każdego rodzaju emocji sobą. W filmie nie będzie scen rozbieranych i podobnych głupot, choć niektóre fragmenty filmu mogą uchodzić za kontrowersyjne.
We wrześniu, będę chciał z Marcinem przeprowadzić casting. Mam nadzieję, że znajdziemy właściwą osobę. Gdyby jakaś aktorka była chętna, to proszę wysłać info na ten adres: kleyff@wp.pl
Niestety, nikt z biorących udział w tym filmie nie zarobi. Środki przeznaczone na ten film wydam na wynajęcie miejsc specjalistycznych, dodatkowego sprzętu filmowego itd.

Sorry, że nie piszę nic o samym filmie. Jeszcze jest to tajemnica, która wyjdzie w pewnym momencie na jaw. Mogę tylko napisać, że film będzie zwracał uwagę na pewien problem społeczny, często podejmowany przez różne instytucje… bezskutecznie :-(
Czy ja coś zmienię? Pewnie nie. Ale krzyczeć trzeba.