stare szepty

W piątek robiłem wietrzenie szuflad.
Znalazłem stare zapiski. Bez tytułów, tylko daty.
Treści są lekko nihilistyczne, nieaktualne, może nawet śmieszne.
Zastanawiałem się czy umieszczać to na blogu, w zasadzie nie utożsamiam się ze sobą z tamtych lat. Z drugiej zaś strony, gdzieś ta cześć we mnie żyje, jest jednym ze składników tego, z czego się składam.
Kiedyś może być tak (może za dwadzieścia lat), że nie przyznam się do tego, co napisałem tu wczoraj…

III’ 93
Czym jest miłość?
Szukamy w śmieciach rzeczy, które odmienią nasze życie,
Szukamy tam siebie, poparcia dla słów.
Czy można żyć w świecie, w którym nie ma Słońca?
Idź na śmietnik,
Znajdziesz rzeczy, które łączą bogatych i biednych,
Smutnych i szczęśliwych…
A jeśli chcesz znaleźć miłość, to rozejrzyj się,
Stoi tuż obok ciebie.
Lecz ty jej nie dostrzegasz, bo jesteś kimś lepszym,
Bo jesteś tylko śmieciarzem

III’ 93
Żyjesz dla nadziei.
Myślisz, że jutro będzie lepiej, że zmieni się twój los.
Gdzie szukać danych nam wcześciej obietnic?
Dążymy do czegoś przez całe życie,
Płacimy za to niezwykłym wysiłkiem.
Aż wreszcie osiągasz cel.
Łzy radości spływają po policzkach.
Lecz po drugiej stronie lustra stoi stary człowiek.
Podczas tej drogi straciłeś siebie.
Oto najwyższa cena za chwilę już niepotrzebnej radości.

IV’ 93
Strach zamieszał moim życiem.
Boję się ludzi, śmierci… boje się siebie.
W panice uciekam do miejsc, które będą moim schronieniem.
Jestem inny.
Zostaję odrzucony bo choruję na strach.
Duszę się, bo moim tlenem jest szczęście.

Kielce 16 XI 97 – 5:40pm
Nie umiałem cieszyć się miłością proporcjonalnie do tego, jak jej pragnąłem.

Radom 22 XII 97 – 2:10am
Chwile szczęścia trwają krótko.
Więc szanujmy te chwile, bo to od nas zależy jakimi je będziemy pamiętać.