zalew cedzyna

Kolejna, rowerowa ‚wyprawa’…

Ostatnio, z moimi wyprawami jest tak, że ich po prostu nie ma… z różnych powodów. Ale cieszę się każdą jaka się nadarzy. I staram się robić z tego święto :-)
Podczas ostatniego wypadu pojechałem swoją ulubioną pętlą: Masłów – lasem do Kielc – Wola kopcowa – Zalew Cedzyna – lasami do Masłowa. Razem 24 km. Krótko, rzeczowo i sympatycznie.

Mam foto z ostatniej wyprawy. Tym razem, darowałem sobie zdjęcie narcystyczne i ustrzeliłem widoczek kontemplacyjny.

101