dętkowe szaleństwo

Na dzień dobry powiem, że jak na razie, wszystko jest ok.
Styczeń przyniósł wiele, nowych doznań, zmian i miliard obowiązków.

Udało mi się wreszcie zmontować film z dętkowego wypadu, zorganizowanego przez Batiego.
Mam nadzieję, że podczas oglądania tej projekcji, nie porzygacie się z powodu choroby morskiej. Brak stabilizacji obrazu w kamie, brak słusznej wagi całego sprzętu, zaowocował lekkim trzęsieniem ziemi ;-)

zapraszam…

I lineczka dla tych, co mają problem z Internet Explorer >>> Dętkowe szaleństwo <<<