częstochowski streetshoot

Wczoraj, rodzinnie zaliczyliśmy Częstochowę.
Cholernie żałuję, że nie wziąłem lustra… fajne streetshooty widziałem.
Ja nie skorzystałem. Za to Młody dorwał pierdzioszka i kilka śmiałych fotek wykonał. I ludzie mu pozowali. Jakiś dar przekonywania ma do siebie. Urokliwy jest cholernie. Zdaje się po tatusiu ;-)

Mikołajowe streetphoto.

110