festiwal kapel ludowych w kazimierzu dolnym

W weekend odwiedziłem Kazimierz Dolny i jego coroczny festiwal.
Nastawiłem się na zdjęciowanie i w miarę możliwości film… nastawiłem się na kiepską pogodę i miękkie światło. Jednak słońce trochę skopało sprawę… i może dobrze… przynajmniej dla tych, którzy nie lubią lejącej się wody za kołnierz podczas festiwali :-).
Cholerne kontrasty udaremniły moje filmowe zapędy. Foty też kiepsko wychodziły.
Z tego wszystkiego zostało mi tylko rozkoszować się muzyką ludową, której na rynku w Kaziu nie brakowało.

Najbardziej podobała mi się jedna pieśń ludowa, o kobiecie, która chowała do grobu własne dziecko. Piękne i zarazem smutne… brrrrrr. Nagrałem ją na kama… jak dam radę to wrzucę na YouTube.

Zakątek mnie taki urzekł…

308

 

<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

Tuż przed rozdaniem szkolnych świadectw, na rynku w Kazimierzu Dolnym, pojawiała się smukła, wysoka postać. Jest to znak, że w najbliższy weekend rozpocznie się Festiwal Kapel i Śpiewaków Ludowych. Odkąd sięgam pamięcią zawsze tak było… a sięgam aż do 1979 r.

100

Będąc młodzianem, jeździłem na ten festiwal. Niestety, miałem gdzieś, to, czemu służyła ta impreza. Piłem sobie piwko i myślałem, że jest kultowo tu przebywać. Za bardzo nie wsłuchiwałem się w pieśni ludowe… nie interesowało mnie co ci ludzie mają do przekazania.
Ale przedwczoraj było inaczej. Przyjechałem do Kazia sam z nastawieniem na to, co będzie się tam działo.Na scenie głównej odbywał się konkurs ‚kultury ludowej’.

101

Na małej scenie swoje umiejętności prezentowali mali ludowcy.

102

To, co tak naprawdę charakteryzuje ten festiwal to to, że muzyka ludowa sączy się zewsząd. Każde wolne miejsce na rynku zajmują kapele ludowe i grają, śpiewając pieśni.

103

104

105

106

107

Myślę sobie, że ten festiwal, stał się miejscem gdzie można posmakować sól polskiej ziemi. Można dotknąć czegoś, co wymaga umiejętności i cierpliwości… pojęcie czasu nie istnieje.

108

109

110

111

112

113

Czasem trafił się niewypał ;-)

114