foty z odzysku

‚Odzyskany staff’ – odcinek nr 2154321513 – zaczyna to wyglądać jak brazylijski tasiemiec.
Swoją drogą cholernie się cieszę, że odnalazłem strzały dziś wam prezentowane. To była akcja z pogranicza street – studio. Chyba pociągnę ten cykl… jak skompletuję odpowiedni sprzęt… czyli nigdy ;-)

Na pierwszym Offfashion, my jako CKF, otworzyliśmy swój garaż z galerią i rozłożonym studiem. Mieliśmy robić zdjęcia wszystkim chętnym, którzy do nas zawitają.

Tego dnia od rana szalałem z aparatem w garderobie projektantów mody. Chodziło mi o ujęcie imprezy w świetle niewidzialnym dla przeciętnych oczu…

>>> offfashion – od podszewki <<<

W południe wróciłem do naszego garażu. Duchu i Maciek byli zajęci wołaniem zdjęć po odwiedzinach pierwszych gości. Chwyciłem leżący aparat i tłukłem foty jak wariat. Zależało mi na sprowokowaiu ludzi do delikatnych wygłupów przed obiektywem. Zabawa przednia dla wszystkich… czułem jak postacie, na które patrzyłem, otwierały się niczym kwiaty. Robili rzeczy, które gdzieś głęboko w nich tkwiły. Każdy lubi się wygłupiać… tylko, że czasem nie wypada… w ten dzień wszystko wypadało ;-)

Przed moim obiektywem pokazali się zwykli przechodnie, jak i artyści fotograficy, plastycy, kreatorzy mody, modele i modelki, prezesi ważnych kieleckich placówek i sam Pan Prezydent Kielc z rodziną. Tych ostatnich nie pokazuję bo jakiś debil mógłby wykorzystać niewłaściwie materiał.

100

101

102

103

104

105

106

107

108

109

110

111112