foty z odzysku

I kolejny odcinek z cyklu ‚odzyskany staff’.

Tym razem historia (2007 r.), która mnie się wydarzyła raz, i pewnie ostatni.

‚Fotografia MODY’.

Trudny kawałek sztuki.
Kiedyś sobie myślałem, że fotografowanie lasek to nic innego jak tylko przyjemność… heh… nic z tych rzeczy.
Przy fotografii reportażowej wchodzisz w ustawiony plan (sytuację) i ją rejestrujesz. Nikt od ciebie niczego nie oczekuje. Masz być obserwatorem, niewidzialnym elementem wydarzeń… twoje zadanie to, odszukać radość, dramat, obojętność… wnętrze, którego nie widać.

A moda…? To sztab ludzi. Modelki, fryzjerzy, wizażyści, kreatorzy… projektanci odzieży, obuwia, biżuterii itd. Kiedy oni odwalą swoją działkę nadchodzi czas na ciebie. Patrzą wszyscy z pytaniem na ustach ‚to co mam robić?, gdzie stanąć?’ itd. W twojej głowie, ma już istnieć cały plan, scenariusz wydarzeń. I tak jak fotograf reportażysta jesteś elementem planu, lecz tym od którego wszystko zależy. To co się wydarzy istnieje w świecie, który tylko ty widzisz. Czasem jest miejsce na spontan ale stanowi on rozwinięcie tego, co iskrzyło wcześniej w twoim mózgu.
Tu nie ma szybkich decyzji, bo to nie wyścigi. Dłonie i jej palce, stopy, włosy, spojrzenie i masa detali ma być na swoim miejscu. I być może modele robią coś nienaturalnego, wyglądają nienaturalnie, to jednak w finalnym produkcie (na zdjęciu) tworzy idealny świat… świat, który powstał w twojej głowie.

Poniższe strzały, ukazują mój epizod z fotografią mody. Tu widać, że nawet nie śmiem nazywać się podnóżkiem wspaniałych fotografików z VIVA, czy Twojego Stylu.
Po całym dniu ciężkiej pracy wielu ludzi, byłem w stanie wyczesać tylko cztery zdjęcia… chylę czoło tym, którzy pałają się tą sztuką.

Temat przedstawionych projektów odzieży to DISCO – RETRO.

107

108

109

110