marzenia

W swoim krótkim żywocie spotkałem osoby, które grono marzycieli i pasjonatów uważają za bandę śmieci.
Tymczasem historia świata, ewolucja, ukazuje, że przedmioty (dzieło ludzkich rąk), które nas otaczają to nic innego jak twór pasjonatów, artystów czy jak ich zwał… marzycieli, którzy w swojej głowie widzą świat lepszy i dążą do tego, by taki był w rzeczywistości.

Reasumując… osoby, twardo stąpające po ziemi, w swych domach korzystają z przedmiotów codziennego użytku, obwieszają ściany obrazami, bądź ich reprodukcjami, na swojej ślubnej kasecie video mają w ścieżce dźwiękowej miłosne piosenki, kupują kartki okazjonalne z gotowymi wpisami itd.

Ni chuja nie rozumiem… dlaczego te osoby tak bardzo uzależniają swoje życie od tych, którymi gardzą?