lesiowy parapet

W poniedziałek spędziliśmy miły wieczór u Iwon i Lenia… trza było opić każdy kąt nowego domu ;-)

102

Jak to u muzyków bywa, było pysznie i muzycznie.

103

104

105

106

Babiszony w komplecie ;-)

107

108

Ok. godziny 3:00 am w ruch poszedł akordeon i keyboard. Nawet wyszedł mały jam sesion.
Niestety… technologia zawiodła. Nie mam zarejestrowanej tej chwili. :-(
Coraz częściej myślę o filmowaniu… na zdjęciach (niekiedy) umyka coś bardziej istotnego niż obraz.