filozofia podróżowania w czasie

Podróż w czasie…
Fizycy twierdzą, że jest to możliwe ale… i wymieniają milion ‚ale’.
Moim, skromnym zdaniem jest to absolutnie niemożliwe… nie chcę wymieniać milion ‚dlaczego’ bo nie chodzi mi o spieranie się.
Podczas myślenia na temat ‚podróż w czasie’, pierwszym pytaniem jakie powstaje jest ‚jak?’. A przecież tak naprawdę pytanie brzmi ‚po co?’ lub ‚dlaczego?’.

Kiedy rozmawiam z ludźmi, dowiaduję się, że każdy chciałby się cofnąć w czasie i coś tam zrobić. Było parę osób, które stwierdziło, że chciałoby poznać przyszłość.
hmm… Choć może to zabrzmi głupio, ludzkość nie chce podróży w czasie. Czy twierdzę tak bo coś wiem? Jestem w posiadaniu wielkiej tajemnicy?
Konsekwencje ingerencji w przeszłość lub próby naprawiania przyszłości byłyby globalne. Przede wszystkim umarła by tęsknota, marzenia, miłość, smutek, itd.
Umarłoby wszystko to, z czego się składamy.
Gdybym dostał możliwość podróżowania w czasie, nie skorzystałbym z takiej okazji.
Czy jestem gorszy od wszystkich? Lepszy? Inny?
Boję się, lecz czekam. A podczas czekania staram się być godny. Wtedy czas stoi… nie ma przyszłości, ani przeszłości.
Filozofia podróżowania w czasie nie istnieje.