masa krytyczna – kielce

Godz. 17:00 Plac Wolności – Kielce.

118

To był czas i miejsce dla rowerowych kielczan, którym zależało na poprawie bezpieczeństwa na kieleckich ulicach. Brak zainteresowania władz miasta w tym temacie wywołał niezadowolenie wśród grup kochających rowerową formę przemieszczania się. Trzeba jeszcze przypomnieć, że miasto otrzymuje środki na rozbudowę infrastruktury rowerowej w Kielcach ale trwoni je na inne cele. Mydląc przy tym oczy kieleckiemu społeczeństwu.
Imprezę rozpoczęła konfrontacja władz miasta i rowerzystów na łamach mediów.

119 120

Potem zwarta grupa protestujących (ok. 130 osób) ruszyła w miasto. Było głośno, kolorowo i wolno.
Na trasie rowerzystom przyglądali się fotografowie czołowych kieleckich gazet jak i ukryta grupa trzymająca władzę ;-)

121

Akcja była wymierzona przeciwko władzom miasta ale prawdziwe cięgi otrzymali kierowcy pojazdów samochodowych.

122

Generalnie przejazd Masy Krytycznej przebiegał spokojnie. Lecz na rondzie Paderewskiego i IX wieków Kielc kierowca samochodu Nissan trochę się zdenerwował i przebił się z piskiem kół przez grupę protestujących narażając życie młodocianego rowerzysty. Ten wyczyn kierowcę Nissana kosztował 10 min. postoju na środku ronda. Trochę się kłócił… chciał się bić. Ale gdy blokada nabierała rozmiarów jego temperament nikł :-)

123

Potem skierowaliśmy się do centrum by lekko się przylansować ;-)

124

fot. Wojciech Habdas

Meta była przy muszli. Tam organizatorzy protestu podziękowali całej grupie rowerzystów i zaprosili na wrześniowy termin ‚Masy Krytycznej’.

125

Mam mieszane uczucia co do tej formy protestu. Na pewno władze miasta będą musiały odpowiedzieć dziennikarzom na niewygodne pytania.
Być może padną obietnice. I niech padają tylko żeby miały pokrycie w działaniu władz.