nasza klasa

Wczoraj był dzień, na który czekałem długie lata. Spotkanie z ludźmi, z którymi przeżyłem ok. 1/4 swojego życia. Nie widziałem się z nimi 20 lat. Deklarowało się ponad 20 osób z 35 ale dotarło mniej. Część nie żyje, część jest za granicą, część nie mogła, a część miała to w dupie. Ci co przyszli są tak samo pojebani jak ja. Sentymentalni. Może i wyglądaliśmy inaczej niż w dniu, w którym się nasze drogi rozeszły (więcej zmarszczek, kilogramów) ale wnętrza pozostały niezmienione. Czuliśmy się tak jakbyśmy się nigdy nie rozstali. Już jest planowane następne spotkanie… będę tam.
Co do imprezy… działo się, oj działo. Dobrze, że dzień wcześniej ćwiczyłem ;-)

111