przedbiegi

Radom… jutro spotkanie klasowe (podstawówka).
Pomyślałem sobie, że tak bez przygotowania to nie ma co wyskakiwać.
Podbiłem do Grubego… późno bo już 22:30 ale i on miał chęć się wyrwać gdzieś na spacer ;-)
Trochę komunikacji miejskiej, trekking i witamy się z ochroniarzem knajpy ‚Pivovarnia’. My do niego ‚dzień dobry’, a on ’10 zł’.
Pivovarnia to knajpa w centrum Radomia, w której na miejscu jest warzone piwo. Zrobiona stylowo, w piwnicach. Jako kolekcjoner piwnego smaku nie mogę przechodzić obojętnie obok takich miejsc. Płacimy ze łzami w oczach po dychaczu i zanurzamy się w podziemne klimaty.
Część lokalu to dyskoteka. Średnia wieku 18÷55 lat.
Najpierw szybkie zwiedzanie, fotografowanie, wywiady no i to co lubie w browarach… degustacja. W Pivovarni w tej chwili są dwie kadzie z piwem pszenicznym i jasnym.

107

Na pierwszy rzut poszło ‚pszeniczne’. Tak mętne, że przypominało kakao, a nie piwo. Ale pszeniczne piwa tak mają.

108 107_1

W swoim krótki żywocie wypiłem kilkanaście rodzajów piwa pszenicznego. Wszystkie oceniam na ‚bardzo lubię’ ale nie da się tego pić litrami. To w Pivovarni nie odbiegało jakością od tych, które znam. Drugie było ‚jasne’. Przy każdym wypitym łyku tego piwa słowo ‚kurwa mać’ padało średnio trzy razy. No ścierwo kompletne. W swoim krótki żywocie wypiłem na szczęście tylko kilka rodzajów bardzo taniego piwa o smaku stareko kalosza. To, z którym męczyłem się w Pivovarni nie odbiegało jakością od tych które znam… ehhh.

statystyka:
bilet – 2 * 10 zł
piwo ‚pszeniczne’ – 2 * 7 zł
ścierwo ‚jasne – 2 * 7 zł
szatnia – 1 * 2 zł
SUMA: 50 zł = skrzynka najlepszego piwa jakie znam KOZEL czeski premium

1:30 am
Żeby się odtruć i poprawić sobie humor poszliśmy na znane nam miejsce gdzie nocą większość radomskiego społeczeństwa tankuje.

109 110