wspomnienia

Wspomnienia… blizna w mózgu, która nigdy się nie goi… Nawet te dobre przeradzają się w tęsknoty.

„miejsca, przedmioty, ksztalty, drzwi…”

Nie widzialem nigdy mozgu… nie tak realnie. Niemniej podziwiam to co potrafi ta masa. Mozg jest jak dziennik z naszej zyciowej podrozy. Z ta roznica ze nie da sie wykreslic niepotrzebnych zdan. Nie da sie poprawic bledow. Ten dziennik to jak swiezy beton ktoremu nadajemy forme. Po stezeniu staje sie twardym posagiem naszych czynow. Potem wpatrujemy sie w niego ze wstydem, tesknota, z radoscia i zalem.

hmmm… pomyslec ze notatki z naszego zycia to tylko niewielka czesc funkcji jaka pełni ten organ… zmysly, analiza i dokonywanie wyborow, uczucia, fantazja, wspomnienia… to pare slow a jaki niemierzalny ogrom.

Chyle czoło dla tego co nam wypełnił czaszki czymś takim.